ZATRUDNIŁAM PRACOWNIKA. TERAZ MOGĘ TAK LEŻEĆ.

Przez
robot wolfgarten opinie

Wyobraź sobie, że nic nie musisz robić.

Podłączasz do kontaktu portfel, a on przez noc ładuje się do pełna. Wstajesz rano i masz gotowe śniadanie na stole. Naczynia same weszły do zmywarki, a potem czyściutkie z niej wyszły. Po południu obiad podał się to stołu. Pranie samo się rozwiesiło, potem nacisnęłaś magiczny guzik (no bo, bez przesady, guzik trzeba byłoby nacisnąć) i pranie wyprasowałoby się w kilka minut i samo poroznosiło do odpowiednich szafek. Nie musiałabyś się martwić brudnymi oknami, bo kiedy tylko osiągną pewien poziom zabrudzenia, nowoczesna maszyna wyjeżdża z szafy i myje szyby. Po drodze ogarnie jeszcze łazienkę i zahaczy o lustra.

Wiem, brzmi śmiesznie, bo bardzo nierealnie. I nikt nigdy nie wymyśli czegoś takiego. Można do tych wszystkich rzeczy wynająć oczywiście pracowników, ale trochę bez sensu, żeby całą swoją wypłatę oddawać komuś. No chyba, że kogoś stać. Nie wnikam, a nawet trochę zazdroszczę (zwłaszcza tego gotowania).

Jeśli jednak masz ogród, o który dbasz i zależy ci na pięknym, funkcjonalnym miejscu to prawdopodobnie masz też mnóstwo przy tym pracy. I tu znów przydałaby się jakaś maszyna, która choć część rzeczy zrobi za ciebie.

Mój ogród pokazywałam TUTAJ. Mam ponad 500m2 trawy, która jest nawadniana i rośnie w nasłonecznionym miejscu. Tym sposobem jej wzrost notujemy w tempie kosmicznym. Wystarczy trzy dni nie kosić i już jest masa pracy. Nie wyobrażam sobie, żeby mąż co drugi dzień tracił całe popołudnie i wieczór na jeżdżenie kosiarką.

I tym sposobem również to ja wyszłam z propozycją współpracy do marki WOLF-Garten. Bo okazuje się, że istnieje taka maszyna, która zrobi to za mojego męża.


Siadamy sobie na tarasie z kawą i ciasteczkami i obserwujemy naszego pracownika.

W jaki sposób funkcjonuje robot kosiarka WOLF-Garten?

Przyjechali panowie od montażu, którzy dookoła terenu i różnych „przeszkód” jakie może spotkać na drodze kosiarka położyli odpowiedni przewód. A potem za pomocą aplikacji skonfigurowali robota.

My ustawiliśmy odpowiednie dla nas godziny koszenia (rano, kiedy dzieci nie ma w domu). Kosiarka wyjeżdża w ciągu doby trzy razy, tym samym ogarniając cały teren. Codziennie przycina tyle, ile zdążyło urosnąć w ciągu doby, więc nie zostawia widocznej, skoszonej trawy. Nie trzeba też jej wyrzucać. Po prostu nie pozwala trawnikowi wyrosnąć ponad to ile chcemy go mieć. Skoszona trawa jest mielona na tak drobne ścinki, że opadają one na podłoże i po rozkładzie stają się źródłem wody i naturalnych składników odżywczych dla trawnika. Wysokość noży również można sobie ustawić. Poza tym, co ważne, dobrze przycina wszystkie boki i obrzeża.

robot wolfgarten opinie
robot wolfgarten opinie

To co widoczne na zdjęciach powyżej to strefa 1. Ale można w naszym modelu (LOOPO M1500) zainstalować jeszcze trzy podstrefy. Wystarczy „nakazać” za pomocą aplikacji koszenie kolejnej podstrefy, a on wie już gdzie ma jechać.

Czy to nie wspaniałe? Powiem Wam, że zaraz po zmywarce to nasze ulubione urządzenie domowe. I inwestuję w niego tylko raz. Nie płacę ogrodnikowi miesięcznie, mój mąż ma więcej czasu dla dzieci, trawnik idealny.

Wpis powstał we współpracy z marką WOLF-Garten.

Polecamy również

Translate »