ŻYJĘ LUKSUSOWO

Przez
czym jest luksus

Kocham luksus. Żyć tak pięknie, na bogato. Bo choć dla wielu oznacza to kilka zer na koncie, modny, koniecznie nowy samochód, dom na własność i drogie zagraniczne podróże, to dla mnie luksus jest zupełnie czymś innym.


Czuję go, gdy przytulam swoje córki. W dzisiejszym świecie zostać szczęśliwą mamą, zdrowych, wspaniałych dzieci to luksus. Zajść w ciążę, donosić ją bez większych problemów, wyjść do domu ze zdrowym noworodkiem, patrzeć jak prawidłowo się rozwija… to wcale nie tak częste. Ten luksus został dany mi trzykrotnie. Trzy razy wygrałam w życiowego totolotka.


Pławię się w luksusie, gdy mamy możliwość spędzać czas całą rodziną. Wyjść na spacer, zbierać kamienie z dziećmi, przynieść błoto na kolanach, pojechać nad jezioro, upiec kiełbaski nad ogniskiem. Być, po prostu być razem, wtedy, gdy w rodzinach, gdzieś obok brakuje taty, bo przez większą część roku pracuje za granicą. Mamy luksus bycia pełną rodziną na co dzień.


Kiedy budzę się rano, wyprawiam dzieci do placówek, piję ciepłą kawę w ciszy, sprzątam, gotuję, nie mam większych zmartwień, podczas, gdy ktoś budzi się w szpitalu. Kolejny raz podłączony do kroplówek. Z myślą, że w domu zostały dzieci…


Czuję luksus, gdy mam za co zapłacić rachunki. Gdy nie muszę martwić się, że zabraknie do końca miesiąca. Że trzeba buty kupić córce, wycieczkę zapłacić, prezent na urodziny kupić. Nie czuję potrzeby posiadania miliona na kocie, choć lubię drogie przedmioty i ubrania. Ale wcale nie muszę ich posiadać, by czuć luksus. Wystarczy mi świadomość, że ten miesiąc będzie spokojny. Finansowy spokój to dziś prawdziwy luksus.


Kiedy robię coś, robię to dla siebie lub/i dla swojej rodziny. Nie na pokaz, nie dla oklasków, nie po to, by komuś imponować. Żyję dla siebie i dla swoich wartości, podczas, gdy tak wiele osób wciąż przejmuje się opinią innych ludzi. Ja żyję luksusowo. Po swojemu. Bo luksus to swoboda myślenia i wolność wypowiedzi. Nawet wtedy, gdy przy stole na przeciwko siedzi ktoś, kto się z tobą nie zgadza. Lub śmieje się z twoich wyborów.


Nie utożsamiam luksusu z drogimi produktami. Ja chcę przeżywać, czuć, cieszyć się. Chcę tworzyć wspomnienia, które będą powodować wzruszenie, kiedy nic innego już mi nie zostanie. Mieć piękne wspomnienia, czyż to nie rzadkość, gdy wciąż wszyscy zatracamy się w pracy?


Wolny czas. Taki dla mnie, choćby pół godziny z książką przed snem lub dłuższa niż 5 minut kąpiel w wannie. To moje pasje, zainteresowania i hobby, na które mam czas. To praca, która daje mi satysfakcję i radość tworzenia.


To moment w czasie zwariowanego tygodnia w biegu, kiedy mogę z dziećmi usiąść na kanapie i obejrzeć bajkę. Zrobić popcorn, przykryć wszystkich ogromnym kocem, przytulać się i śmiać. Celebrować tę chwilę, gdy jutro znów trzeba będzie gonić terminy.


To małżeństwo, które mogło rozpaść się już wiele razy. Ba, wcale do niego mogło nie dojść. A jednak, mimo przeciwności i sprzeczności, wciąż oboje o nie walczymy. Jedno ciągnie drugie w górę, nigdy w dół. Kiedy moglibyśmy odpuścić, jak przecież wiele par wokół nas, zawsze jedno z nas jest w stanie kopnąć w kostkę to drugie, by się obudziło.


Spokojne życie. SPOKOJNE. Luksus.

Polecamy również

Translate »