ZŁOTE ZASADY URZĄDZANIA DOMU/MIESZKANIA

Przez
płytki Macieja Zienia

 

Słowa „Perfekcyjnej Pani Domu” z telewizyjnego programu są mi bardzo dobrze znane. Często powtarzała, że to co nas otacza ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie. I chociaż nie jestem zwolenniczką muzealnej czystości, a już na pewno jestem przeciwniczką testu białej rękawiczki, to muszę przyznać jej rację. Bardzo często zauważam, że jeśli wokół mnie panuje totalny bałagan, to również w głowie mam chaos, jestem poddenerwowana a zwykła zabawa z dziećmi nie sprawia mi przyjemności.

Niestety również w swoim biurze, na moim stole często panuje rozgardiasz. Bo zawsze jest: „potem sprzątnę” albo „posegreguję jak dzieci pójdą spać”. I czasem to trwa tydzień. A teksty na bloga powstają ostatnio niemal codziennie. I ciężko się skupić w tym bałaganie.

Szukając inspiracji aranżacji wnętrz do mojego domu, który był w trakcie budowy, trafiałam na różnego rodzaju artykuły w internecie. Porządek porządkiem, ale sama aranżacja ma ogromny wpływ na to jak się czujemy. Tak samo jak ludzie, z którymi spędzamy czas kształtują nas samych, książki, które czytamy pozwalają się rozwijać, tak pomieszczenia, w których spędzamy najwięcej czasu odbijają się na naszym samopoczuciu.

Nie będę przytaczała wszystkich ciekawostek, które udało mi się znaleźć. Mam nadzieję, że będę mogła tę wiedzą pochwalić się w kolejnych wpisach. Natomiast we wszystkich pomieszczeniach obowiązują te same zasady. Mianownik jest jeden.

  1. Dobrze zaaranżowane pomieszczenie staje się naszym azylem i daje poczucie bezpieczeństwa (coś jak dobrze wychowany mąż 😉 )
  2. Wnętrze domu musi być przede wszystkim funkcjonalne. Mamy korzystać z niego bez obaw, że ktoś przesunie figurkę o pół metra w lewo. Sypialnia do spania, pokój dziecięcy do zabawy, kuchnia do gotowania, łazienka do chowania się przed dziećmi.
  3. Nie istnieje uniwersalny przepis na to, jak ma wyglądać idealne pomieszczenie. Każdy z nas ma inne poczucie piękna, podobają nam się różne rzeczy i style. Nie to ładne, co ładne, a to co się komu podoba. Ja na przykład nie znoszę koloru pomarańczowego i nie użyłabym go we własnym domu, a przecież są mieszkania z pomarańczowymi dodatkami, które wyglądają genialnie.
  4. Nie należy ulegać modzie. W żadnym wypadku. Moda mija, a my nie urządzamy domu/mieszkania na jeden sezon. Poza tym nie wszystko co trendy jest fajne. Większość modnych ubrań sprawia, że wyglądam jak przebieraniec. Myślę, że z domem byłoby tak samo.
  5. Jeśli urządzanie wnętrza sprawia nam trudność to skorzystajmy z pomysłów kogoś, kto się na tym zna. O ile łazienkę udało mi się stworzyć bez pomocy, bo od początku wiedziałam czego chcę, o tyle kiedy stanęłam w swoim salonie to myślałam, że się rozpłaczę. Nie znam się na tym, nie umiem, nie wiem co byłoby najlepsze dla mojej wielodzietnej rodziny. Dlatego jesteśmy w trakcie urządzania salonu i części jadalni z projektantem. Powiem Wam, że w życiu nie wpadłabym na takie pomysły! Nawet mi się nie śniły (będzie wpis).
  6. Pamiętajmy o tym, że to dom jest dla nas, nie my dla niego. Nie na pokaz. To nasze rodzinne miejsce, azyl, schron. Tu każdego dnia powstaną wspomnienia.

Pamiętając o tych zasadach zaprojektowałam sobie łazienkę. Sobie, bo rodzinna jest już na piętrze. Chyba jak każda z nas, miewam momenty, że czuję się zwykłą kurą domową. Każdy dzień jest podobny do poprzedniego. Przytłaczają mnie obowiązki domowe, praca i codzienna rutyna. Ktoś może pozazdrościć, że nie muszę pracować na etacie, ale prowadzenie firmy z małymi dziećmi w domu jest tak samo trudne jak zorganizowanie się na etacie. Ciągłe rozpraszanie uwagi, ciągłe „mamooo”, brak możliwości odebrania telefonu, bo zawsze dzwoni jak zbiorowo robią kupę albo właśnie się kłócą. To wszystko sprawia, że jestem zwyczajnie zmęczona i czuję się nijaka. Dlatego kiedy zainteresowałam się wpływem aranżacji wnętrza na nasze samopoczucie wiedziałam, że chcę czegoś ekstra, czegoś wyglądem przypominającego luksus, ale bez przepychu i wydawania milionów. Tak wpadłam na płytki Tubądzin. Nawet nie przeglądałam zbyt długo produktów. Zazwyczaj to, co wpadnie mi w oko jako pierwsze i powali mnie swoim efektem, zostaje wybrane.

Zanim jednak zamówienie zostało złożone przekopałam oczywiście cały internet w poszukiwaniu tekstów o aranżacji łazienki. Wiecie dlaczego jej wygląd ma duże znaczenie? Bo to pierwsze pomieszczenie, do którego udajemy się zaraz po przebudzeniu i to ono ma wpływ na cały nasz dzień. Może nie jedyny, ale jednak ma znaczenie.

 

płytki Macieja Zienia

 

Dlaczego nie wykorzystać tych informacji w sytuacji urządzania własnego domu/mieszkania? Priorytetem musi być nasze poczucie przyjemności. Tylko to.

 

Wpis powstał przy współpracy z marką Tubądzin.

Polecamy również

Translate »