DLA MAMY NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH

Przez

 

Kilka dni temu pisałam jak spóźniłam się na pociąg i musiałam z Opola do Warszawy sama (!) pojechać samochodem. Zostałam zaproszona na pewną konferencję. Gnałam w śnieżycy i wichurze, ściskając przez całą drogę kierownicę ze strachu, aż zbielały mi palce. Serio. Przebierałam się w toalecie na stacji benzynowej, którą w końcu znalazłam po tym, gdy jechałam już na ostatnich kroplach paliwa. Wpadłam na salę konferencyjną z fryzurą zwaną „miotła”, rozmazanym tuszem do rzęs i potem pod nosem. Bliźniaczka Bridget Jones. Dosłownie. I w jednym z komentarzy przeczytałam, że chyba musiało mi bardzo zależeć na tej konferencji skoro tak bardzo ryzykowałam.

Otóż, tak. To prawda. Odkąd dowiedziałam się, że moja ulubiona marka wypuszcza na rynek linię kosmetyków dla dzieci byłam niesamowicie ciekawa czy spodoba mi się tak bardzo jak jej żele pod prysznic dla dorosłych. Mowa tu o marce Dove, a teraz już również Baby Dove.

Spotkanie z blogerkami odbyło się w restauracji Lif w Warszawie, a udział w nim upewnił mnie tylko w przekonaniu, że jestem we właściwym miejscu, o właściwej porze. Choć nieco spóźniona. Nie ukrywam, że miałam możliwość przetestowania nowych kosmetyków już wcześniej, ale byłam bardzo ciekawa czy moja pozytywna opinia jest subiektywna, bo ukochałam sobie ich żele, czy jednak jest coś w tej linii niezwykłego.

Konferencję poprowadziły dwie panie, które znają Baby Dove od podszewki. Od pierwszych wypowiedzianych słów wiadomo było, że marka nastawiona jest rzeczywiście na potrzeby rodziców. Z przeprowadzonych badań dowiedziałam się, że aż 70 procent mam zastanawia się czy są wystarczająco dobrymi rodzicami. Do tych samych wniosków dochodzę rozmawiając i pisząc z wami. Poczułam się trochę tak, jak na swoim blogu. Mówiono o złotych radach, o tym jak osoby trzecie wpływają na nasze wybory i przede wszystkim jak wprowadzają zamęt i iskierkę niepewności, czy to co robimy dla dziecka jest wystarczające.

To przekonało mnie, że Dove naprawdę rozumie mamy. Mnie rozumie. I was.

 

Przechodząc do części stricte o kosmetykach większość blogerek uśmiechała się pod nosem. Wiedziałyśmy, że zaraz poznamy coś nowego, ale wiem też, że miałyśmy wątpliwości czy Dove zdoła nas czymś zaskoczyć. Na rynku istnieje przecież mnóstwo kosmetyków dla maluchów. Jest w czym wybierać. Czym więc będzie różniło się Baby Dove od pozostałych?

Tworząc swoje kosmetyki Baby Dove miało świadomość, że skóra dziecka jest inna. Dlatego kosmetyki te zostały poddane ocenie lekarzy dermatologów, okulistów, a także pediatrów, a finalna formuła musiała uzyskać pozytywną opinię wszystkich z nich. Cechy wspólne dla wszystkich produktów: są hipoalergiczne, nie szczypią w oczy, o naturalnym PH i od pierwszych dni życia dziecka.

Wiedziałam oczywiście wcześniej o tym, że kosmetyki dla dzieci nie mają tylko myć, a przede wszystkim nawilżać i chronić, ale naprawdę nie miałam pojęcia o tym, że nawilżanie jest aż tak ważne. Okazuje się bowiem, że skóra dziecka jest uboższa w naturalny czynnik nawilżający NMF, zawiera też mniej ochronnych lipidów oraz melaniny niż skóra osób dorosłych. Dobór nieodpowiednich kosmetyków zwyczajnie wysusza tę skórę. Sama bardzo długo walczyłam z suchością u starszej córki. Pamiętam, że to był problem, który się nie kończył. Byłam przekonana, że używam najlepszych produktów na rynku. A one nie zdawały egzaminu.

Aby odpowiedzieć na potrzeby skóry dziecka, seria składa się z dwóch linii – Baby Dove Rich Moisture przeznaczone dla skóry normalnej i suchej oraz Baby Dove Sensitive Moisture dla skóry wrażliwej. Pierwszą linię wyróżnia delikatny, uroczy zapach, druga linia – jak przystało na kosmetyki do skóry wrażliwej – jest bezzapachowa. I to nie tylko w nazwie, często przecież te „bezzapachowe” jednak czymś tam pachną. Baby Dove bezzapachowa, uwaga, nie ma absolutnie żadnego zapachu. Żadnego.

W linii Baby Dove dla skóry normalnej i suchej mamy:

  • kostkę myjącą (nie mylić z mydłem!)

  • emulsję myjącą do ciała i włosów

  • szampon

  • pielęgnacyjne chusteczki, przeczytasz o nich TUTAJ

  • balsam

  • krem przeciw odparzeniom

W linii Baby Dove dla skóry wrażliwej natomiast (bezzapachowa)

  • emulsja do mycia ciała i włosów

  • pielęgnacyjne chusteczki, o których TUTAJ

  • balsam

Istnieje też możliwość zakupienia zestawu podarunkowego, co jest fantastyczną sprawą.

Bardzo ważna informacja: produkty Baby Dove dostępne są od marca tylko w sieci sklepów Rossmann.

O samych kosmetykach będę pisała jeszcze nieraz. Uważam, że warto jest je promować, tym bardziej, ze według badan klinicznych emulsja do mycia ciała i włosów Baby Dove jest delikatniejsza dla skóry nawet od wody. Dużym zaskoczeniem było dla mnie odkrycie, że większość ogólnie dostępnych produktów nie nawilża skóry maluszka w takim stopniu jak powinna. Co więcej, jeszcze bardziej ją wysusza.

Konferencja, przekaz informacji i cała organizacja to jeden wielki sukces. Każda uczestniczka otrzymała swój zestaw kosmetyków. W części nieoficjalnej można było wypić kawkę, zjeść pyszności przygotowane przez restaurację Lif, poplotkować a nawet zostawić dzieci pod opieką animatorek. Dużym zainteresowaniem cieszył się Candy Bar, mimo że wszystkie wciąż jesteśmy na diecie 😉 Dobrze przemyślana kampania, świetne produkty, zrozumienie potrzeb mam… to wszystko wróży duży sukces. A ja mam zaszczyt być częścią tego sukcesu i informować was w kolejnych wpisach o kosmetykach Baby Dove.

Czy warto było gnać prawie 400 kilometrów samochodem do Warszawy? Czy warto było wyglądać jak strzelona piorunem wśród eleganckich i zadbanych mam? Warto. Przekonam was o tym.

 

Polecamy również

Translate »